Nigdy nie miałem parcia na telefony spod znaku jabola, ale muszę przyznać, że ich użytkownikom szczerze zazdroszczę jednej rzeczy - AppStore. Bogactwo aplikacji, w tym przede wszystkim dostępnych tam gier przyprawia o zawrót głowy. A że są to często tytuły świeże i nowatorskie, za każdym razem, kiedy przenoszone są na PSN jako Minis, jaram się nimi jak emerytka promocją w aptece. Ostatnio trafił nam się prawdziwy AppStore'owy megahit, nic więc dziwnego, że nie mogłem przejść obok niego obojętnie.Angry Birds - videorecenzja Masagratorzy














