Rok 2009 można zaliczyć w miarę udany dla PSP - pojawiło się sporo ciekawych produkcji, takich jak na przykład LittleBigPlanet, Motorstorm, Assasin's Creed. Sony obiecuje wszystkim posiadaczom, że rok 2010 również okaże się dobry, a nawet jeszcze lepszy. Najgłówniejszy problem to jak sami przyznają jest piractwo. Rob Dayer - jedna z ważniejszych osób w SCE powiedział, iż doskonale zdają sobie sprawę z tego, że PSP cierpi z powodu piractwa. Mają jednak już kilka pomysłów jak temu zaradzić i nad nimi pracują. Pierwszym przykładem walki z piractwem przez Sony jest SOCOM: Fireteam Bravo 3 - gdy grę zakupimy na UMD i będziemy chcieli pograć online to musimy wpisać jednorazowy kod dołączony do gry - gdy go wykorzystamy to na innym koncie już z niego nie skorzystamy, chyba że zapłacimy 20$, a więc piraci nie zagrają online. Czy obietnice Sony o poprawie sytuacji PSP na rynku okażą się prawdziwe i zobaczymy dużo dobrych gier, bądź wszystkie ich słowa będą nic nie warte? Przekonamy się o tym niebawem.
Artykuły
- Szczegóły
- Utworzono: wtorek, 23, luty 2010 15:45
- Rays
Rok 2009 można zaliczyć w miarę udany dla PSP - pojawiło się sporo ciekawych produkcji, takich jak na przykład LittleBigPlanet, Motorstorm, Assasin's Creed. Sony obiecuje wszystkim posiadaczom, że rok 2010 również okaże się dobry, a nawet jeszcze lepszy. Najgłówniejszy problem to jak sami przyznają jest piractwo. Rob Dayer - jedna z ważniejszych osób w SCE powiedział, iż doskonale zdają sobie sprawę z tego, że PSP cierpi z powodu piractwa. Mają jednak już kilka pomysłów jak temu zaradzić i nad nimi pracują. Pierwszym przykładem walki z piractwem przez Sony jest SOCOM: Fireteam Bravo 3 - gdy grę zakupimy na UMD i będziemy chcieli pograć online to musimy wpisać jednorazowy kod dołączony do gry - gdy go wykorzystamy to na innym koncie już z niego nie skorzystamy, chyba że zapłacimy 20$, a więc piraci nie zagrają online. Czy obietnice Sony o poprawie sytuacji PSP na rynku okażą się prawdziwe i zobaczymy dużo dobrych gier, bądź wszystkie ich słowa będą nic nie warte? Przekonamy się o tym niebawem.














