Dziś premiera gry, której zapowiadano już najróżniejsze scenariusze. Pesymiści snują przypuszczenia, iż będzie ona wielkim niewypałem, a rozwiązania w niej wykorzystana są przestarzałe o dwa pokolenia graczy i dziesięć pokoleń komputerów. Optymiści zakładają, że ów tytuł może szybko zostać ogłoszony grą roku, a powrót do korzeni to najlepsze co mogli wymyślić twórcy. Realiści nie bawią się w przedwczesne oceny, twierdzą tylko, że GTA: Chinatown Wars przyniesie swoim producentom kolosalne zyski. Owa najnowsza produkcja ze stajni Rockstaru, paradoksalnie nie jest taka nowa jak mogłoby nam się wydawać, gdyż mamy tu do czynienia z portem z Nintendo DS. CW przynosi ze sobą powrót do tradycji pierwszych części cyklu za pomocą rzadko już wykorzystywanej perspektywy z lotu ptaka. Idzie za tym oczywiście przywrócenie na ulice dobrze znanego Liberty City grafiki, którą porównując z nowoczesnymi produkcjami można określić tylko i wyłącznie słowem „retro". Wciąż nie wiemy jak będzie się sprawować port z DS.'a, czyli konsoli której głównym atutem jest ekran dotykowy i zabawy ze stylusem. Jeśli jednak chcecie się przekonać o finalnym wyglądzie GTA:CW, a przy okazji w imieniu skośnookiego Huang Lee pomścić śmierć jego ojca, odzyskać cenny miecz i wprowadzić własne porządki do przestępczego półświatka (w całkowicie dowolnej kolejności) zapraszam do sklepu.
Artykuły
- Szczegóły
- Utworzono: wtorek, 20, październik 2009 16:59
- Fei
Dziś premiera gry, której zapowiadano już najróżniejsze scenariusze. Pesymiści snują przypuszczenia, iż będzie ona wielkim niewypałem, a rozwiązania w niej wykorzystana są przestarzałe o dwa pokolenia graczy i dziesięć pokoleń komputerów. Optymiści zakładają, że ów tytuł może szybko zostać ogłoszony grą roku, a powrót do korzeni to najlepsze co mogli wymyślić twórcy. Realiści nie bawią się w przedwczesne oceny, twierdzą tylko, że GTA: Chinatown Wars przyniesie swoim producentom kolosalne zyski. Owa najnowsza produkcja ze stajni Rockstaru, paradoksalnie nie jest taka nowa jak mogłoby nam się wydawać, gdyż mamy tu do czynienia z portem z Nintendo DS. CW przynosi ze sobą powrót do tradycji pierwszych części cyklu za pomocą rzadko już wykorzystywanej perspektywy z lotu ptaka. Idzie za tym oczywiście przywrócenie na ulice dobrze znanego Liberty City grafiki, którą porównując z nowoczesnymi produkcjami można określić tylko i wyłącznie słowem „retro". Wciąż nie wiemy jak będzie się sprawować port z DS.'a, czyli konsoli której głównym atutem jest ekran dotykowy i zabawy ze stylusem. Jeśli jednak chcecie się przekonać o finalnym wyglądzie GTA:CW, a przy okazji w imieniu skośnookiego Huang Lee pomścić śmierć jego ojca, odzyskać cenny miecz i wprowadzić własne porządki do przestępczego półświatka (w całkowicie dowolnej kolejności) zapraszam do sklepu.














